Moja córeczka cierpi. Dzięki Wam to się może zmienić!

Barbara,
Borów

Moja córeczka cierpi. Dzięki Wam to się może zmienić!

Duża nadzwroczność, napięcie mięśniowe, przetoka około-odbytnicza, zaburzenia rozwoju sensorycznego

Moja córeczka cierpi. Dzięki Wam to się może zmienić!

Basia ma trzy i pół roku. Normalnie wypatrywałabym, jak szybko się rozwija, jak biega, wspina się, składa zdania. Ja wypatruję, czy jej wzrok nie słabnie, czy do licznych problemów zdrowotnych nie dochodzi kolejny, czy starczy nam środków na tak potrzebną rehabilitację...

"Gdy śmieje się dziecko śmieje się cały świat" Janusz Korczak

Basia jest pogodnym i często uśmiechniętym dzieckiem. Mimo że ma dopiero 22 miesiące, to musiała w swoim krótkim życiu wiele przejść i mocno walczyć. Pierwszy cios przyszedł, gdy córeczka miała trzy miesiące. Wtedy zdiagnozowano u niej napięcie mięśniowe. Rozpoczęliśmy rehabilitację metodą Bobath, która pomaga niemowlętom w doganianiu rówieśników w rozwoju. Z powodu napięcia mięśniowego trafiliśmy też na konsultacje do neurologa – i tu przyszedł drugi cios. Okazało się, że Basia ma jeszcze przetokę około-odbytniczą, bolesną i utrudniającą poruszanie się. Od tego czasu pozostaje pod stałą opieką neurologiczną. Trzeci, chyba najpoważniejszy, cios uderzył w nas, gdy Basia miała osiem miesięcy. Wtedy wyszło na jaw, że ma dużą nadwzroczność. Zaczęła nosić okulary, a my rozpoczęliśmy walkę o jej wzrok, ponieważ nie wiadomo, czy wada się nie pogłębi…

Podobnie jak wielu rodziców wcześniej, także i my trafiliśmy do poradni psychologiczno-pedagogicznej. Basia zakwalifikowała się do zajęć z wczesnego wspomagania rozwoju dziecka nie tylko z powodu wady wzroku, ale również zdiagnozowanych opóźnień w rozwoju sensorycznym. Wraz z postępującym rozwojem fizycznym córki okazało się też, że potrzebna jest jeszcze rehabilitacja stóp.

Basia jest naszym drugim dzieckiem, starszy syn również zmaga się z dużą nadwzrocznością i podobnymi dolegliwościami. Córeczka znajduje się pod opieką odpowiedniej poradni i wielu specjalistów, prowadzimy rehabilitację, ale jest nam coraz ciężej… Rehabilitacja dwójki dzieci jest po prostu niezbędna dla ich zdrowia, ale przekracza już nasze możliwości finansowe, tym bardziej, że musimy jeździć z Basią na prywatne wizyty do okulisty. Obecnie pracuje tylko mój mąż (ja pobieram świadczenie pielęgnacyjne i opiekuję się dziećmi). To z tej jednej pensji musimy wygospodarować środki nie tylko na życie, ale i na zapewnienie dzieciom specjalistycznej opieki. Basia mimo tak licznych trudnych doświadczeń każdego dnia na nowo podejmuje trud i wielki wysiłek. Jej starania i uśmiech wynagradzają nam wiele, jednak nie wiemy, czy za chwilę nie będziemy zmuszeni oddać jej przyszłości w ręce kapryśnego losu...

Świat nie jest sprawiedliwy, ale doświadczanie malutkiego dziecka takimi problemami zdrowotnymi przekracza moje możliwości zrozumienia. I zaakceptowania tego faktu. Dlatego walczę o nią i o jej zdrowie. Walczę ja, mąż, rehabilitanci i lekarze. Nie jesteśmy sami, ale sami nie jesteśmy w stanie powalczyć o więcej. Dlatego wierzę, że przy Państwa wsparciu, nawet najmniejszym, będziemy mogli iść ciągle do przodu i robić z Basią coraz większe postępy. Proszę, nie pozwólcie Basi cierpieć.

KRS :0000207472

CEL SZCZEGÓŁOWY: Barbara-Hutnik-10E312

Bądź na bieżąco

Chcesz być na bieżąco? Chcesz być na bieżąco?