Razem Oswoić Świat

Filip,
Jelcz Laskowice

Razem Oswoić Świat

Autyzm

Razem Oswoić Świat

Sposób na złe Licho w główce Filipa
Dobra i systematyczna rehabilitacja może zdziałać cuda, przywrócić do normalnego funkcjonowania. Nasz synek dzięki zajęciom i wytrwałości wielu specjalistów złapał wiatr w żagle i zrobił ogromny krok do przodu. Nie zabierajmy mu tej szansy i nie skazujmy na gorsze życie!

Filip jest bystrym i pogodnym dzieckiem. Uwielbia skakać, biegać i odkrywać zawartość pomieszczeń, może bez przerwy oglądać ulubioną bajkę i układać puzzle. Na pierwszy rzut oka nie różni się niczym od rówieśników. Jednak pewne Licho, które siedzi w jego główce, nie pozwala mu na pełne i samodzielne poznawanie świata. Filip jest chory na AUTYZM.

Urodził się 02.10.2008 roku jako zdrowy chłopczyk, dostał 9 pkt w skali Agpar. Przez wiele miesięcy wydawało mi się, że rozwijał się prawidłowo. Owszem, miał skazę białkową, złapał też gronkowca złocistego, ale po wyleczeniu i małej rehabilitacji doszedł do siebie. Od początku nie wykazywał chęci nauki części ciał czy zwierząt. Pierwsze słowa Filipek wypowiedział mając 10 miesięcy i mało, bo mało, ale coś tam gaworzył. Rozwój ruchowy nie wzbudzał jednak niepokoju.

Im był starszy, tym bardziej jego mowa zaczęła zanikać. Około 1,5 roku życia nie mówił już nic, zaczęłam też zauważać problemy w jego rozwoju. Gdy skończył 2 latka, rozpoczął się regres - jeszcze tego nie wiedziałam, ale już wtedy zaczął wycofywać się do swego wewnętrznego świata. Kształcenie mowy wyhamowało, nie zawsze reagował na imię, nie wykonywał prostych poleceń. Zdawało mi się, że nic go nie obchodzi, że niczego nie zauważa ani nie słyszy. Wszystko go denerwowało, często uderzał główką o poduszki, czasami o podłogę, bałam się, że zrobi sobie krzywdę. Filipek przestał się też wtedy normalnie bawić. Kręcił tylko kółkami autek, otwierał i zamykał drzwi, rzucał przedmiotami. Kręcił się w kółko albo leżał na podłodze i patrzył w sufit. Zaczął jeść tylko niektóre potrawy, na spacerach chciał chodzić wyłącznie ścieżkami, które znał. Bał się nowych ludzi i miejsc. Kontakt wzrokowy z synkiem był coraz trudniejszy, prawie znikomy. Wówczas i ja przestałam dla niego istnieć, wykorzystywał moją obecność tylko do swych potrzeb fizjologicznych.

Zaniepokojona zaczęłam szukać lekarzy specjalistów. Po wielu miesiącach próśb, różnych konsultacji i badań opinia jak wyrok: wyraźne opóźnienie w sferze komunikacji, zainteresowań i interakcji społecznych oraz zabawy. Diagnoza – autyzm wczesnodziecięcy.

Autyzm Filipa objawia się brakiem mowy, choć ma już 9 lat, ale tu nastąpił mały przełom. Problemem jest nadmiar bodźców. Reaguje wtedy niepokojem, krzykiem, czasem agresją. Ma zaburzenia sensoryczne. Jego receptory smaku, węchu i dotyku, słuch, wzrok i poczucie równowagi nie działają poprawnie. Cierpi na ogromną nadpobudliwość, a ostatnio również na kłopoty ze snem. Syn mimo choroby sporo rzeczy rozumie. Niestety, nie potrafi okazywać swoich przeżyć. Słabo radzi sobie z samoobsługą, porozumiewaniem się, dłuższą koncentracją i nie rozumie zagrożeń. Wymaga stałej opieki i pomocy przy prostych codziennych czynnościach.

Mimo tak trudnej dla nas sytuacji Filip ma szansę funkcjonować normalnie w społeczeństwie pod warunkiem bardzo intensywnej terapii, przeprowadzanej jak najczęściej, a przede wszystkim systematycznie. Syn przez lata robił postępy, które da się zauważyć. Ostatnie dwa lata są w naszym życiu pozytywne. Filip jakby załapał dobre wiatry i idzie jak burza, a wszystko to dzięki terapii i wytrwałości wielu specjalistów.

Poszedł do szkoły specjalnej. Ku naszej radości okazuje się, że ma bardzo duże możliwości i szanse na poprawę stanu zdrowia. Poprzez komunikację alternatywną zaczyna nawiązywać relacje z nami oraz terapeutami. Przejawia zachowania społeczne, choć nie zawsze dopasowane do sytuacji. Jest wytrwały w celach i ma bardzo dobrą pamięć. Nie obca jest mu obsługa komputera czy laptopa. Uwielbia wspinanie i zabawy w wodzie. Swoją sympatię okazuje poprzez śmiech, skoki, przytulanie.

Nieleczony autyzm powoduje stale pogarszanie się zdrowia i funkcjonowania dziecka. Aby lata naszych wspólnych starań nie poszły na marne, potrzebna jest ciągła specjalistyczna rehabilitacja Filipa, m.in. psychologiczna, pedagogiczna, logopedyczna, integracja sensoryczna, terapia manualna, wyjazdy na turnusy rehabilitacyjne itp. Ale wszystko, co możemy zrobić, wiąże się z finansami.

Filip zrobił ogromny krok do przodu. Pomóżmy mu wrócić do naszego świata! Pod stałą kontrolą specjalistów może być świadomym dzieckiem, a intensywna terapia i leczenie zapewnią mu normalne funkcjonowanie w przyszłości. Bez wsparcia życzliwych ludzi jesteśmy jednak bezradni. Wierzymy z całych sił, że tej dobrej woli nie zabraknie.

Bądź na bieżąco

Chcesz być na bieżąco? Chcesz być na bieżąco?